|
. |
|||
|
|
Po 18 latach przerwy GN'R zagrało na żywo Estranged...i to dziś gdy te słowa wydają się być trafne jak nigdy...
GN'R w tym utworze brzmi tak dobrze jak tylko to można sobie po tylu latach tylko wymarzyć... krelke 2011-10-03 22:30:18 skomentuj (0) Tagi: samotność, rock, koncert, guns n roses, rock in rio, estranged _______________________________________________________________________________
...tak bardzo brakuje mi rozmów z Tobą...
krelke 2011-10-02 23:15:56 skomentuj (1) _______________________________________________________________________________ krelke 2011-08-09 22:24:48 skomentuj (0) Tagi: lato, rower, bike, czas wolny _______________________________________________________________________________
Nawet nie wiem co napisać...
Pustka...żal...tęsknota... ...brak wiary, że będzie lepiej... ...ba!...brak wiary również w to co pisała kilka lat temu Boobek... "w życiu zyskujemy i tracimy. taka kolej rzeczy. często trudno jest pogodzić się ze stratą. żyjemy tym co było. przychodzi jednak dzień kiedy budzimy się i odkrywamy ,że możemy stracić zbyt wiele jeśli nie zrozumiemy, że pewne rzeczy się już nie zmienią. wtedy zaczynamy inne życie. nie lepsze , nie gorsze. inne..." ...teraz...już nawet brak mi wiary w to... krelke 2011-07-27 23:26:24 skomentuj (1) Tagi: życie _______________________________________________________________________________
Dla odmiany ten weekend spędziłem w całości w Poznaniu. W gruncie rzeczy już się od tego odzwyczaiłem i było trochę "dziwnie".
W piątek po pracy poszedłem do Babci na Ognik...padało cały dzień...potem przyjechał Tata oraz Mama...z uwagii, iż Babcia planuje remont w planach byłą wyprawa do King Crossa...dzięki temu obleciałem wszystkie możliwe sklepy...no i kupiłem nowy "wypasiony" licznik do bika ;) Wyprawy po sklepach meblowych itd...były mało pasjonujące...na dodatek...pogoda do d... Sobota rozpoczęła się trochę lepiej...już nie padało...ale o 14 pojechaliśmy po Babcie aby odwiedzić Castoramę, Praktikera itd... Zabrałem się z rodzicami w nadziei, iż znajdę śrubę potrzebną mi do gitary...no ale niestety takowej nie było ;( Ogólnie nastrój potęgowały ciągłe zje...jak wyraziłem swoją opinię czy coś do czegoś (głównie kolory) pasują do siebie...no albo, że czegoś nie zrobiłem...ciężko poprosić...lepiej tylko wymagać...będziesz musiał to zrobić...bo tak. Po zwiedzaniu Pestki uciekłem do domu...tam montaż nowego licznika...i jeszcze pośmigałem na rowerze wieczorem... Dziś po kościele wyprawa z Kerosiem na Poznań Porsche Open...tam małe zakupy (duuuuzia piłka ;) ). No i ogladanie meczu... :) Nie wiem czemu ale dzieci nie chcą wierzyć, że nazywam się "Gargamel". Aaaa u Kerosia ujawnił się instynkt rodzicielski ;] Wieczorkiem...czas na rower...a teraz pora przygotować się do wstawania rano do pracy...ale najpierw trzeba przebrać zdjęcia do wywołania... krelke 2011-07-24 21:43:04 skomentuj (5) Tagi: weekend, codzienność, zakupy, tenis, turniej, porsche _______________________________________________________________________________ krelke 2011-07-22 23:17:01 skomentuj (6) Tagi: muzyka, polska, rock, dżem, lato, wieczór, blues, partyzant _______________________________________________________________________________ krelke 2011-07-22 23:11:58 skomentuj (0) Tagi: dom, foto, fotografia, zdjęcia, canon, ruiny, wieś, sierosław, zachód, krelke _______________________________________________________________________________ Od bardzo dawna już nic tutaj nie napisałem. Powodów jest co najmniej kilka. Pierwszym z nich dotyczy wątpliwości czy aby na pewno chcę przelewać tutaj wszystkie swoje żale i smutki…gdyż niestety takowe wciąż mi towarzyszą...począwszy od końca października… Z biegiem czasu wcale łatwiej ani lepiej nie jest. Wiem, że pewnie zamulam znacznej części osób którym o tym mówię…ale wciąż doskonale pamiętam…uśmiech…spojrzenie…śmiech…zapach. Nieustannie przypominają się wspólne chwile, w szczególności wspólne wyjazdy…nasze miejsca. Brakuje mi rozmów…spędzania wspólnie czasu…wyjść…głupawek…śmiechu…”misji”. Uśmiechu. Poczucia, że JEST. Zimą pustkę i ból częściowo wypełniła Soul One…ale jak to w naszych relacjach bywa…przypominają sinusoidę. Czasami rozmawiamy kilka razy w tygodniu…przez kilka godzin…telefonicznie lub poprzez skype’a. Czasami przez tygodnie nie słyszę „Słońce”. Teraz przyszedł czas wakacji…słońca… A co działo się przez wcześniej? Był epizod współpracy z firmą RC…w szczególności praca w terenie przy focusach była niezapomnianą szkołą życia…poranne wyjazdy do miejscowości których nie znałem. Pociągi…autobusy…mróz…dworce…śnieg…odciski…napotkani ludzie…oraz ich problemy…oraz przeświadczenie, że to co się robi ma dla nich wielkie znaczenie…mimo tego, iż to się nie przekładało bezpośrednio na poprawę ich sytuacji…ale ile razy słyszałem, że są wdzięczni, że ktoś się nimi zainteresował…Pleszew…Kleczew…Września…Turek… Potem przyszedł czas na przeprawę z GPS Datą…Centrum Nawigacji vel ABCGPS…gdzie niby wszystko było OK., prócz umowy…układów i zasad…byłem kierownikiem, sprzątaczką, logistykiem, sprzedawcą i już nawet nie wiem kim jeszcze… Niestety trzeba było się z tego miejsca ewakuować… W międzyczasie w Poznaniu udało się spotkać Maćka z Choszczna (kuzyna), który przyleciał na 2 tygodnie do Polski z UK. W związku z faktem, iż lądował i startował z Poznania – była okazja się spotkać. Po GPSach gdzie tematyka była dla mnie ciekawa…(wiadomo uwielbiam wszelakie gadżety elektroniczne ;) ), przyszedł czas (od 3 marca) na MOPR a dokładniej Sekcję Planowania i Analiz (w skrócie SPA – latem w naszym pokoju faktycznie jest jak w saunie ;]). Na początku umowa na 3 miesiące…oczywiście po prawie 2 miesiącach skręciłem poważnie staw skokowy lewej nogi i zaczęły się problemy. Przemilczę już konowała z ostrego dyżuru w Szpitalu przy ulicy Lutyckiej w Poznaniu. Bilans? Lany poniedziałek był ostatnim dniem kiedy chodziłem w miarę normalnie. Potem przyszedł okres 2 tygodni w ortezie…w domu…na łóżku ;/ Zastrzyki przeciw zakrzepowe nie okazały się takie złe. Na szczęście konsultacja u prywatnego ortopedy…zmieniła rokowania…i po 2 tygodniach zacząłem chodzić. Akurat w tym miejscu słowo „chodzić” jest dość na wyrost, gdyż bardzo długi czas kulałem. Nadal mam problem z bieganiem, staram się rozruszać staw tak aby po 2,5 miesiącach przerwy wrócić do kopania piłki :) Tego mi bardzo brakowało i Ligi Piątkowskiej….a właśnie złożyłem na LP na Orliku całkiem dobry zespół (Toczek, Loko, Kuba, Cyryl, Sławek, Kuba II, Dziki, Kuba III, Jendras, Adam, Michał no i teoretycznie ja :P). Wyniki mogłyby być lepsze ale biorąc pod uwagę nową nawierzchnię i wielkość boiska (gramy teraz po 5 w polu + bramkarz)…są nadzieje na lepszą rundę jesienną. Wracając do nogi…jaka była moja radość gdy mogłem wsiąść na rower…na nim byłem bardziej sprawny niż chodząc na nogach. Tak też do tej pory w zasadzie codziennie jeżdżę na rowerze...Campus UAM…Morasko (ale to prawdziwe Morasko)...Batorego…Chrobrego…Sobieskiego…a ostatnio wybrałem się by odwiedzić stare „śmieci”: Madziarska, WW, Zwycięstwa itd… Na rowerze też mam okazję spotkać, choć jest to chyba słowo na wyrost, spotkać ludzi…przynajmniej ich obserwować. Ekipa z osiedla posypała się do końca…Benego…Seby…Huchwy już nie ma…a zaraz Tomay przeprowadzi się na Rataje…Jak te lata zleciały i wrócić nie chcą… Teraz gdy pracuję w MOPRze…albo się zestarzałem…ale lubię na weekend pojechać do Sierosławia…i żal mi z niego wracać… …Tak samo żal jest mi kilku znajomości…które się urwały w ostatnim półroczu…Krzyniu (który teraz się już chyba bardziej z A. przyjaźni niż ze mną)…Marta… Brakuje mi ich… tak jak brakuje mi wciąż A. …ehh kto da wiarę, że minęło już 5 lat od koncertu Guns N’ Roses w Polsce?!…i od Poznania m.in. Soul One…;) Tęsknię… Plany?! Na urlop takowych nawet nie mam… chciałbym dać do regulacji gitarę… kupić PODa…obejrzeć finał Porsche Open z Kerosiem ;]…przedłużyć umowe z Orange…jakiś nowy tel?! Chciałbym się zabrać poważnie za wiosło… oraz znów przegadać noc z Soul One… …tęsknię za Wami…
P.S. w tle wybrzmiewały dźwięki z gitary Buddy Guy’a…starzeje się…słucham bardzo dużo Bluesa ;)… heh… P.S.2. starość…starość…po każdym powrocie z Sierosławia…ktoś ze znajomych na fb robi się „zaręczony/a”… co tydzień to samo…tylko osoby inne ;) ciekawe kiedy zabraknie mi znajomych którzy mogą się zaręczyć ;] krelke 2011-07-17 23:20:51 skomentuj (5) Tagi: miłość, praca, życie, wakacje, codzienność, przemyślenia, poznań, sierosław, latom muzyka _______________________________________________________________________________ krelke 2011-03-04 22:50:55 skomentuj (0) Tagi: miłość, gitara, uczucia, blues, eric bibb, bibb, guitars _______________________________________________________________________________ krelke 2011-02-28 23:40:03 skomentuj (1) Tagi: miłość, gitara, uczucia, blues, for, you, eric bibb, bibb, guitars _______________________________________________________________________________ Operator, number, please: it’s been so many years Will she remember my old voice while I fight the tears? Hello, hello there, is this Martha? this is old Tom Frost, And I am calling long distance, don’t worry ’bout the cost. ’Cause it’s been forty years or more, now Martha please recall, Meet me out for coffee, where we’ll talk about it all. And those were the days of roses, poetry and prose And Martha all I had was you and all you had was me. There was no tomorrows, we’d packed away our sorrows And we saved them for a rainy day. And I feel so much older now, and you’re much older too, How’s your husband? and how’s the kids? you know that I gotmarried too? Luck that you found someone to make you feel secure, ’Cause we were all so young and foolish, now we are mature. And those were the days of roses, poetry and prose And Martha all I had was you and all you had was me. There was no tomorrows, we’d packed away our sorrows And we saved them for a rainy day. And I was always so impulsive, I guess that I still am, And all that really mattered then was that I was a man. I guess that our being together was never meant to be. And Martha, Martha, I love you can’t you see? And those were the days of roses, poetry and prose And Martha all I had was you and all you had was me. There was no tomorrows, we’d packed away our sorrows And we saved them for a rainy day. And I remember quiet evenings trembling close to you... krelke 2011-02-21 17:00:42 skomentuj (0) Tagi: marta, tekst, piosenka, tom waits, utwór, martha _______________________________________________________________________________ krelke 2011-02-12 00:03:51 skomentuj (0) Tagi: fotografia, zdjęcia, pasja, aparat, canon, hobby, fotografie, fotki, czas wolny, klisza _______________________________________________________________________________
Dziś zmarł Gary Moore [*]
krelke 2011-02-06 19:18:21 skomentuj (0) Tagi: rock, gitara, blues, still, wirtuoz, gary moore _______________________________________________________________________________ krelke 2011-01-30 20:47:24 skomentuj (0) Tagi: muzyka, rock, koncerty, 2006, guns n roses, gunsi _______________________________________________________________________________
Bilans na dziś:
* wyjazd do ... - niemożliwy * wyjazd do Sobótki - niemożliwy * wyjazd do Choszczna - niemożliwy * wyjazd do Krzymowa - konieczny * munka - konieczna Jednym słowem... (szkoda pisać). Jedyny pozytyw - 7h spędzonych z Kuzynem po 1,5 roku od ostatniego spotkania... (choć i ta statystyka zasmuca). ...zbyt narzekam?! Możliwe. krelke 2011-01-29 20:40:11 skomentuj (2) Tagi: codzienność _______________________________________________________________________________
![]() design by krelke for
fabio86.blog.pl
Informacja: Wszytskie pobrane pliki należy usunąć z dysku w ciągu 24h.
|
|
" To mi życie daje, to zabija że ja ciągle..." You know where fuck you are? You're in the jungle! You gonna die! 2011 Spójrz za siebie
Co widzisz ? Setki wspomnień... Spójrz przed siebie Co widzisz ? Swoje sny... Proszę nie wierz, W to co widzisz To tylko sny... To nie realne obrazy Nie wpadnij w otchłań Oceanu swoich snów ![]() deep purple
żyje :
Twój adres IP
Tagi
|